Dołącz do obserwatorów.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Vansy - czy warto je mieć?

Dzisiaj porozmawiamy sobie trochę na temat kultowych butów, jakimi są Vansy. Moda na te buty panuje już w Polsce dosyć długo i chyba raczej nie zniknie. Te buty zawsze były popularne i raczej nie szybko znikną z rynku. Dosyć długo zastanawiałam się nad kupnem, jednak w końcu zdecydowałam się i kupiłam. U mnie wyglądało to mniej więcej tak, że nie wiedziałam, czy te buty są warte swojej ceny i czy nie rozwalą mi się w niedługim czasie po kupnie ich. Ale postanowiłam je kupić i wypróbować.

Jak wybrałam kolor?
I tutaj nie mam dużo do dodania. Na początku powiedziałam sobie, że muszę mieć miętowe Vansy. Specjalnie pojechałam po nie do SCC, bo byłam przekonana, że w tak dużej i popularnej galerii na pewno takowe znajdę. I tutaj taki suprise....... Wchodzę do sizzera - czerwone, czarne i granatowe. Idę do Heavy Duty - to samo plus jeszcze jasno niebieskie, różowe neonowe, różowe w panterke i zielone. Chciałam wziąć jasno niebieskie - oczywiście mojego rozmiaru brak. Nie pozostało mi nic innego jak pojechać do Agory. I w ostateczności kupiłam fioletowe. Kolor na prawdę fajny, aczkolwiek od dłuższego czasu chciałam mieć miętowe.


Jaka cena?
No i tutaj wygląda to różnie. Authentic - są tańsze. Kosztują od 200 - 220zł w zależności gdzie je szukamy. Ale przeważnie kosztują 219zł. Era - od 240 - 300zł. Czym się różnią? Ery mają z tyłu taką jakby gąbeczkę, a w Authenticach tego nie ma. Ja mam authentic i nie narzekam.

W jakich sklepach można je dostać?
Dużo jest sklepów z vansami. Ja widziałam Vansy w Heavy Duty, Sizzer, Nike, Puma i wszędzie tam, gdzie sprzedają firmową odzież i obuwie.

Czy warto wydać prawie 200zł za takie buty?
Uważam, że tak, bo są trwałe, wytrzymałe i przede wszystkim wygodne. Ja mam swoje już ponad miesiąc i jestem bardzo zadowolona.

Jakieś pytania?
http://www.ask.fm/patatajamkurwa

czwartek, 25 kwietnia 2013

Nominacja do Liebster Award

Dosyć dawno mnie tutaj nie było. Opowiem w skrócie co się ostatnio u mnie działo :)
* kupiłam sobie vansy, w kooońcu :)
* w tym tygodniu pisałam egzaminy gimnazjalne
* rozplanowałam już całe wakacje
I w sumie z tych ważniejszych rzeczy to byłoby na tyle. Teraz mam trochę luzu, bo już po egzaminach. Muszę się jakoś odstresować, więc piszę wpis :)

Wchodzę sobie dzisiaj na pocztę, żeby ogarnąć ten mały przysłowiowy syf. Patrze, a tam "ktoś opublikował komentarz na blogu Naturalne Dziewoje". No to wchodzę podjarana, patrzę, a tam ktoś pisze, że nominował mnie do Liebster Award. Strasznie się ucieszyłam, bo to na prawdę wyróżnienie dla tak mało popularnego bloga jak mój. Postanowiłam wziąć w tym udział i odpowiedzieć na 11 pytań oraz nominować kolejne 11 osób. :)




1. Co najchętniej lubisz gotować?
Zdecydowanie spaghetti. To takie moje małe uzależnienie. Mogłabym je jeść codziennie.
2. Co najbardziej lubisz piec?
Sernik z rosą, zdecydowanie.
3. Skąd czerpiesz inspiracje do "pichcenia" ??
Od starszyzny, czyli od mamy, babci :)
4. Twoja ulubiona potrawa to...
GOŁĄBKI <3
5. Twój ulubiony deser to...
Lody, truskawki z bitą śmietaną.
6. Twój ulubiony napój to...
Coca-cola, sok limonkowy.
7. Czy ekologiczna żywność ma swoje miejsce w Twoim menu ??
Raczej tak. 
8. Czy jesteś zapisana w którymś portalu kulinarnym?
Nie korzystam.
9. Kiedy ostatnio odmówiłaś sobie czegoś BIG kalorycznego ??
Wczoraj, miałam mega ochotę pójść do MC, ale jakoś się przemogłam i zrezygnowałam. :) SIŁA WOLI TO PODSTAWA.
10. Co jest najważniejsze dla ciebie w przygotowaniu danego przepisu??
Nie mam jakichś ogólnych zasad. Nie często gotuję.
11. Poleć mi swoją ulubioną przekąskę...
Pieczone talarki z ziemniaków posypane ziołami. :)