Dzisiaj porozmawiamy sobie trochę na temat kultowych butów, jakimi są Vansy. Moda na te buty panuje już w Polsce dosyć długo i chyba raczej nie zniknie. Te buty zawsze były popularne i raczej nie szybko znikną z rynku. Dosyć długo zastanawiałam się nad kupnem, jednak w końcu zdecydowałam się i kupiłam. U mnie wyglądało to mniej więcej tak, że nie wiedziałam, czy te buty są warte swojej ceny i czy nie rozwalą mi się w niedługim czasie po kupnie ich. Ale postanowiłam je kupić i wypróbować.
Jak wybrałam kolor?
I tutaj nie mam dużo do dodania. Na początku powiedziałam sobie, że muszę mieć miętowe Vansy. Specjalnie pojechałam po nie do SCC, bo byłam przekonana, że w tak dużej i popularnej galerii na pewno takowe znajdę. I tutaj taki suprise....... Wchodzę do sizzera - czerwone, czarne i granatowe. Idę do Heavy Duty - to samo plus jeszcze jasno niebieskie, różowe neonowe, różowe w panterke i zielone. Chciałam wziąć jasno niebieskie - oczywiście mojego rozmiaru brak. Nie pozostało mi nic innego jak pojechać do Agory. I w ostateczności kupiłam fioletowe. Kolor na prawdę fajny, aczkolwiek od dłuższego czasu chciałam mieć miętowe.
Jaka cena?
No i tutaj wygląda to różnie. Authentic - są tańsze. Kosztują od 200 - 220zł w zależności gdzie je szukamy. Ale przeważnie kosztują 219zł. Era - od 240 - 300zł. Czym się różnią? Ery mają z tyłu taką jakby gąbeczkę, a w Authenticach tego nie ma. Ja mam authentic i nie narzekam.
W jakich sklepach można je dostać?
Dużo jest sklepów z vansami. Ja widziałam Vansy w Heavy Duty, Sizzer, Nike, Puma i wszędzie tam, gdzie sprzedają firmową odzież i obuwie.
Czy warto wydać prawie 200zł za takie buty?
Uważam, że tak, bo są trwałe, wytrzymałe i przede wszystkim wygodne. Ja mam swoje już ponad miesiąc i jestem bardzo zadowolona.
Jakieś pytania?
http://www.ask.fm/patatajamkurwa
Dołącz do obserwatorów.
niedziela, 28 kwietnia 2013
czwartek, 25 kwietnia 2013
Nominacja do Liebster Award
Dosyć dawno mnie tutaj nie było. Opowiem w skrócie co się ostatnio u mnie działo :)
* kupiłam sobie vansy, w kooońcu :)
* w tym tygodniu pisałam egzaminy gimnazjalne
* rozplanowałam już całe wakacje
I w sumie z tych ważniejszych rzeczy to byłoby na tyle. Teraz mam trochę luzu, bo już po egzaminach. Muszę się jakoś odstresować, więc piszę wpis :)
Wchodzę sobie dzisiaj na pocztę, żeby ogarnąć ten mały przysłowiowy syf. Patrze, a tam "ktoś opublikował komentarz na blogu Naturalne Dziewoje". No to wchodzę podjarana, patrzę, a tam ktoś pisze, że nominował mnie do Liebster Award. Strasznie się ucieszyłam, bo to na prawdę wyróżnienie dla tak mało popularnego bloga jak mój. Postanowiłam wziąć w tym udział i odpowiedzieć na 11 pytań oraz nominować kolejne 11 osób. :)
* kupiłam sobie vansy, w kooońcu :)
* w tym tygodniu pisałam egzaminy gimnazjalne
* rozplanowałam już całe wakacje
I w sumie z tych ważniejszych rzeczy to byłoby na tyle. Teraz mam trochę luzu, bo już po egzaminach. Muszę się jakoś odstresować, więc piszę wpis :)
Wchodzę sobie dzisiaj na pocztę, żeby ogarnąć ten mały przysłowiowy syf. Patrze, a tam "ktoś opublikował komentarz na blogu Naturalne Dziewoje". No to wchodzę podjarana, patrzę, a tam ktoś pisze, że nominował mnie do Liebster Award. Strasznie się ucieszyłam, bo to na prawdę wyróżnienie dla tak mało popularnego bloga jak mój. Postanowiłam wziąć w tym udział i odpowiedzieć na 11 pytań oraz nominować kolejne 11 osób. :)
1. Co najchętniej lubisz gotować?
Zdecydowanie spaghetti. To takie moje małe uzależnienie. Mogłabym je jeść codziennie.
2. Co najbardziej lubisz piec?
2. Co najbardziej lubisz piec?
Sernik z rosą, zdecydowanie.
3. Skąd czerpiesz inspiracje do "pichcenia" ??
3. Skąd czerpiesz inspiracje do "pichcenia" ??
Od starszyzny, czyli od mamy, babci :)
4. Twoja ulubiona potrawa to...
4. Twoja ulubiona potrawa to...
GOŁĄBKI <3
5. Twój ulubiony deser to...
5. Twój ulubiony deser to...
Lody, truskawki z bitą śmietaną.
6. Twój ulubiony napój to...
6. Twój ulubiony napój to...
Coca-cola, sok limonkowy.
7. Czy ekologiczna żywność ma swoje miejsce w Twoim menu ??
7. Czy ekologiczna żywność ma swoje miejsce w Twoim menu ??
Raczej tak.
8. Czy jesteś zapisana w którymś portalu kulinarnym?
Nie korzystam.
9. Kiedy ostatnio odmówiłaś sobie czegoś BIG kalorycznego ??
9. Kiedy ostatnio odmówiłaś sobie czegoś BIG kalorycznego ??
Wczoraj, miałam mega ochotę pójść do MC, ale jakoś się przemogłam i zrezygnowałam. :) SIŁA WOLI TO PODSTAWA.
10. Co jest najważniejsze dla ciebie w przygotowaniu danego przepisu??
10. Co jest najważniejsze dla ciebie w przygotowaniu danego przepisu??
Nie mam jakichś ogólnych zasad. Nie często gotuję.
11. Poleć mi swoją ulubioną przekąskę...
11. Poleć mi swoją ulubioną przekąskę...
Pieczone talarki z ziemniaków posypane ziołami. :)
sobota, 2 marca 2013
My morning routine
Cześć kochani. Dzisiaj pokażę wam moją poranną rutynę, czyli jak ogarniam swój wygląd przed wyjściem z domu do szkoły. No to bez zbędnego gadania zaczynamy :D
1. Zaczynam od umycia zębów. Używam do tego zwykłej szczoteczki do zębów oraz pasty z firmy Aquafresh.
2. Gdy już wyszoruję ząbki, zabieram się za mycie włosów. Myję je codziennie, niekoniecznie rano. W zależności od tego czy chce mi się wstać wcześniej i czy mam na to w ogóle czas. Od czasu kiedy 3 tygodnie temu podcięłam końcówki i grzywkę, moje włosy zaczęły wariować. Wcześniej mogłam spokojnie myć je co dwa, a czasem nawet trzy dni, bez śladów jakiegokolwiek przetłuszczania się włosów. A teraz? Teraz jeśli nie umyję ich rano, bądź też wieczorem (w zależności czy myję je by mieć je czyste i świeże na dziś, czy na jutro. Chyba wiecie o co mi chodzi :D) mam na głowie koszmarny smalec i jedyne co mi pozostaje to spiąć włosy razem z grzywką, co i tak wygląda koszmarnie, bo efekt przetłuszczonych włosów nadal widać. Z tego powodu myję włosy codziennie. Na zdjęciu niżej widać dokładnie jakiego szamponu używam. Dodam jeszcze, że nie korzystam z szamponów do włosów przetłuszczających się, ponieważ na moje włosy ani trochę nie działają oraz mam włosy suche po zrobieniu ombre hair, więc używam szamponu do włosów suchych, by jakoś je odbudować.
3. Tuż po umyciu i osuszeniu włosów ręcznikiem zabieram się za suszenie.
4. Kiedy moje włosy są już suche, zabieram się za makijaż. Wszystko zaczynam od odświeżenia twarzy tonikiem ogórkowym z Ziaji.
Później myję twarz żelem do mycia twarzy z Nivea.
Po spłukaniu wodą żelu i osuszeniu twarzy, nakładam na zaczerwienia korektor ziołowy w sztyfcie z Oriflame. On jest dwustronny, tzn. pół jest zielony, do zmatowienia zaczerwienień, a pół beżowy, do krycia tej zieleni, chociaż ja właściwie używam tylko tej części zielonej. Zakrywam to podkładem i nie robi to jakiejkolwiek różnicy :)
Po korektorze wklepuję na policzki krem.
Następnie nakładam cienką warstwę podkładu.
Potem zabieram się za rzęsy. Zaczynam od tuszu pogrubiającego z Avonu.
Tuż po tuszu nakładam róż na policzki z Wibo.
I mój makijaż jest już gotowy. Jest lekki, delikatny, bo mocniejszego po prostu nie potrzebuję. Wystarczy mi taki. Czasem dodam kredkę na powieki, ale to rzadko, bo po prostu nie jest mi to potrzebne. Mam jeszcze czas na mocniejszy makijaż. Na końcu pozostaje mi wyprostować włosy, ewentualnie związać i jestem gotowa do wyjścia.
Podobało się? Jeśli tak to zostaw komentarz i zaobserwuj mojego bloga. Dziękuję i do zobaczenia w następnym wpisie ♥
środa, 26 grudnia 2012
Naturalne kosmetyki.
Każda z nas wie, że naturalne kosmetyki nie należą do tanich. Z tego powodu wiele dziewczyn decyduje się na kosmetyki robione samodzielnie w domu. Dziś podam wam kilka znalezionych przeze mnie przepisów na domowe "wyroby" kosmetyczne.
1. Czekoladowy błyszczyk do ust.
Potrzebne składniki:
- masło kakaowe (w internecie dziewczyny pisały, że można też użyć masła shea)
- czekolada
- oliwa z oliwek

2. Kryształki do kąpieli
Potrzebne składniki:
- 2 filiżanki grubej soli kamiennej
- Gliceryna
- Barwniki spożywcze
- Olejki eteryczne
Wykonanie:
Zabezpiecz stanowisko pracy gazetami. Odmierz równe ilości soli do czterech oddzielnych pojemników. Wybierz kolory dla poszczególnych pojemników, pamiętając, jaki kolor wybrałaś dla danego zapachu.
Następnie odmierz 6 kropli gliceryny do miseczki, dodaj kroplę lub dwie wybranego barwnika, wymieszaj dokładnie metalową łyżeczką i szybko wlej do jednego z pojemników z solą.
Mieszaj tak długo, aż kolor będzie jednolity lub zostaw bez mieszania, wówczas uzyskasz efekt nierównej barwy kryształków soli. Podobnie postępuj z pozostałymi pojemnikami z solą.
Dobry pomysł dla ciebie:
Piękny zapach uzyskasz przez dodanie do soli olejków eterycznych. Ożywiającej cytryny, pobudzającej mięty pieprzowej, stymulującego cynamonu, uspakajającej mandarynki, relaksującej lawendy, rozluźniającej paczuli, rozmarynu, róży - możliwości mnóstwo.
Wybierz odpowiedni dla zapachu kolor. Dodaj do soli i wymieszaj metalową łyżeczką. Dodawaj dwie trzy łyżki do kąpieli.
3. Mydlane kulki z pot-pourri
Składniki:
3 kostki mydła toaletowego,
4 łyżeczki wody,
4 łyżeczki gliceryny,
3 - 4 krople barwnika spożywczego,
4 - 6 kropel olejku eterycznego,
1 filiżanka potpourri, (jeśli suszki są zbyt duże, należy je rozdrobnić).
Wykonanie:
Zetrzyj mydła na największych oczkach tarki. Mydlane wiórki przełóż do miski odpornej na podgrzewanie w mikrofalówce. Dodaj wodę, glicerynę, olejek eteryczny oraz barwnik spożywczy.
Podgrzewaj w mikrofali mieszankę na średniej mocy tak długo, aż masa zacznie pienić się i bulgotać. Wyjmij miskę z kuchenki.
Mieszaj do momentu, aż mydło zacznie przypominać lukier na ciasto. Jeśli mydlana masa wydaje się zbyt sucha, dodaj odrobinę wody i kontynuuj mieszanie.
Na blaszce do ciasta rozsyp potpourri, następnie zalej mydlaną masą.
Formuj mydlane kule średniej wielkości. Z podanych proporcji powinniśmy uzyskać ok. 9 dziewięciu mydlanych kul wielkości golfowej piłeczki. Pozwól mydełkom wyschnąć przez trzy do czterech dni.
Dobre pomysły dla ciebie:
Jeśli chcesz zrobić komuś prezent, ułóż mydlane kuleczki w ozdobnym pudełeczku wyłożonym kolorowym papierem.
Jeśli obdarowanym ma być mężczyzna, użyj olejku cynamonowego, pomarańczowego, cytrynowego, z drzewa sandałowego, dodaj suszoną skórkę z cytryny lub pomarańczy i pokruszony cynamon.
Dla zwiększenia efektu formuj mydlane kulki wokół grubej linki bądź sznureczka, w rezultacie otrzymasz "mydło na sznureczku."
4. Puder do ciała
Potrzebne składniki:
Ok. 30 g czystego bezzapachowego talku
4 krople olejku eterycznego
ok. 30 g zmielonych skorupek od jaj
Wykonanie:
Zmiel skorupki od jaj w blenderze na bardzo drobny proszek. Wymieszaj z talkiem. Dodaj olejek eteryczny i mieszaj widelcem. Odstaw na kilka dni.
Po kilku dniach przesiej puder przez sitko 5/6 razy. Ponownie odstaw na kilka dnia. Znowu przesiej. Puder jest gotowy.
5. Oczyszczający peeling
Potrzebne składniki:
1/2 filiżanki drobnej soli morskiej
1/4 filiżanki olejku Jojoba bądź innego olejku do ciała (oliwa z oliwek też się sprawdza)
1/4 filiżanki drobno startego mydła toaletowego
1/4 - 1/2 łyżeczki olejku eterycznego
Wykonanie:
Połącz wszystkie składniki w miseczce i dokładnie wymieszaj. Przechowuj w plastikowym pojemniku, który możesz trzymać pod prysznicem.
Jeśli, któraś z was spróbuję któregoś z przepisów, niech napisze do mnie swoją opinię na jego temat. Opublikuję je w następnym wpisie. Jeśli nikt nie przyśle opinii, wpis będzie dotyczył czegoś innego.
1. Czekoladowy błyszczyk do ust.
Potrzebne składniki:
- masło kakaowe (w internecie dziewczyny pisały, że można też użyć masła shea)
- czekolada
- oliwa z oliwek

2. Kryształki do kąpieli
Potrzebne składniki:
- 2 filiżanki grubej soli kamiennej
- Gliceryna
- Barwniki spożywcze
- Olejki eteryczne
![]() |
foto:istockphoto.com |
Wykonanie:
Zabezpiecz stanowisko pracy gazetami. Odmierz równe ilości soli do czterech oddzielnych pojemników. Wybierz kolory dla poszczególnych pojemników, pamiętając, jaki kolor wybrałaś dla danego zapachu.
Następnie odmierz 6 kropli gliceryny do miseczki, dodaj kroplę lub dwie wybranego barwnika, wymieszaj dokładnie metalową łyżeczką i szybko wlej do jednego z pojemników z solą.
Mieszaj tak długo, aż kolor będzie jednolity lub zostaw bez mieszania, wówczas uzyskasz efekt nierównej barwy kryształków soli. Podobnie postępuj z pozostałymi pojemnikami z solą.
Dobry pomysł dla ciebie:
Piękny zapach uzyskasz przez dodanie do soli olejków eterycznych. Ożywiającej cytryny, pobudzającej mięty pieprzowej, stymulującego cynamonu, uspakajającej mandarynki, relaksującej lawendy, rozluźniającej paczuli, rozmarynu, róży - możliwości mnóstwo.
Wybierz odpowiedni dla zapachu kolor. Dodaj do soli i wymieszaj metalową łyżeczką. Dodawaj dwie trzy łyżki do kąpieli.
3. Mydlane kulki z pot-pourri
![]() |
foto:istockphoto.com |
3 kostki mydła toaletowego,
4 łyżeczki wody,
4 łyżeczki gliceryny,
3 - 4 krople barwnika spożywczego,
4 - 6 kropel olejku eterycznego,
1 filiżanka potpourri, (jeśli suszki są zbyt duże, należy je rozdrobnić).
Wykonanie:
Zetrzyj mydła na największych oczkach tarki. Mydlane wiórki przełóż do miski odpornej na podgrzewanie w mikrofalówce. Dodaj wodę, glicerynę, olejek eteryczny oraz barwnik spożywczy.
Podgrzewaj w mikrofali mieszankę na średniej mocy tak długo, aż masa zacznie pienić się i bulgotać. Wyjmij miskę z kuchenki.
Mieszaj do momentu, aż mydło zacznie przypominać lukier na ciasto. Jeśli mydlana masa wydaje się zbyt sucha, dodaj odrobinę wody i kontynuuj mieszanie.
Na blaszce do ciasta rozsyp potpourri, następnie zalej mydlaną masą.
Formuj mydlane kule średniej wielkości. Z podanych proporcji powinniśmy uzyskać ok. 9 dziewięciu mydlanych kul wielkości golfowej piłeczki. Pozwól mydełkom wyschnąć przez trzy do czterech dni.
Dobre pomysły dla ciebie:
Jeśli chcesz zrobić komuś prezent, ułóż mydlane kuleczki w ozdobnym pudełeczku wyłożonym kolorowym papierem.
Jeśli obdarowanym ma być mężczyzna, użyj olejku cynamonowego, pomarańczowego, cytrynowego, z drzewa sandałowego, dodaj suszoną skórkę z cytryny lub pomarańczy i pokruszony cynamon.
Dla zwiększenia efektu formuj mydlane kulki wokół grubej linki bądź sznureczka, w rezultacie otrzymasz "mydło na sznureczku."
4. Puder do ciała
Potrzebne składniki:
Ok. 30 g czystego bezzapachowego talku
4 krople olejku eterycznego
ok. 30 g zmielonych skorupek od jaj
Wykonanie:Zmiel skorupki od jaj w blenderze na bardzo drobny proszek. Wymieszaj z talkiem. Dodaj olejek eteryczny i mieszaj widelcem. Odstaw na kilka dni.
Po kilku dniach przesiej puder przez sitko 5/6 razy. Ponownie odstaw na kilka dnia. Znowu przesiej. Puder jest gotowy.
5. Oczyszczający peeling
Potrzebne składniki:
1/2 filiżanki drobnej soli morskiej
1/4 filiżanki olejku Jojoba bądź innego olejku do ciała (oliwa z oliwek też się sprawdza)
1/4 filiżanki drobno startego mydła toaletowego
1/4 - 1/2 łyżeczki olejku eterycznego
Wykonanie:
Połącz wszystkie składniki w miseczce i dokładnie wymieszaj. Przechowuj w plastikowym pojemniku, który możesz trzymać pod prysznicem.
Jeśli, któraś z was spróbuję któregoś z przepisów, niech napisze do mnie swoją opinię na jego temat. Opublikuję je w następnym wpisie. Jeśli nikt nie przyśle opinii, wpis będzie dotyczył czegoś innego.
Zapraszam do dodawania się do obserwatorów.
Zapraszam też do polubienia naszego fan page'u na Facebooku --->> Kliknij aby przejść do fan page'a
niedziela, 2 grudnia 2012
Opowiadania
W internecie można znaleźć wiele blogerek, które piszą opowiadania. Co jakiś czas dodają rozdziały, czasem robią trailery do swojej pracy. W tym wszystkim jestem taka sobie ja. Piszę kilka opowiadań, jednak aktywne mam tylko dwa. Na początku prowadziłam je na onecie, jednak zostało tam wprowadzone dużo zmian, które pogorszyły jakość blogowania na wyżej wymienionym serwisie. Teraz przeniosłam się na blogspota i jestem bardzo zadowolona. Żałuje, że od razu nie zaczęłam tu pisać. Nie uważam siebie za utalentowaną osobę. Robię to, bo lubię. Ludziom się to podoba, więc czemu nie. Chcielibyście zobaczyć? Oto linki:
www.wounded-by-the-life.blogspot.com
www.steps-on-stairs.blogspot.com
Dla zachęty umieszczę wam trailery do nich.
Podoba wam się ? A może zaczniecie czytać?
+ Macie może jakąś propozycje wpisu? Jestem otwarta na wasze propozycje :)
Caroline < 3
sobota, 24 listopada 2012
Ombre hair
Witam wszystkich. Długo nic się tu nie działo, z tego powodu postanowiłam w końcu coś dodać. Nie wiem co z Aleksandrą i jej wpisami i żeby nie zaniedbać tego bloga jeszcze bardziej postanowiłam coś dodać. Zauważyłam, że przybyło nam obserwatorów i ogólnie kilka osób skomentowało ostatni wpis, za co bardzo dziękuję. Widzę, że ten blog nie jest wam obojętny i podoba się wam to co robimy. No to tyle wstępu, przejdźmy teraz do tematu tego wpisu jakim jest...
- rozjaśniacza do włosów lub farbę (w zależności od koloru waszych włosów, do ciemnych lepiej rozjaśniacz)
- rękawiczki do farbowania włosów (nie zawsze są dodawane do rozjaśniacza)
- jakąś miseczke (pod żadnym pozorem metalową!)
- coś do wymieszania tej "mikstury"
KROK PIERWSZY
Zaczynamy od rozczesania włosów. Włosy nie muszą być umyte, wystarczy że będą idealnie rozczesane. Kiedy ja robiłam ombre mojej koleżance, robiłam to na rozpuszczonych włosach. Jednak z perspektywy czasu mogę stwierdzić że prościej jest to robić na włosach związanych w mocny, solidny kucyk.
KROK DRUGI
Przystępujemy do farbowania. Jeśli robicie to farbą to:
- na końcówki włosów dajemy dużo farby, maksymalnie ile wam starczy tyle dajecie na końcówki
- na włosy troche wyżej niż końcówki dajecie proporcjonalnie mniej farby
- na włosy jeszcze ponad tą wcześniejszą linią włosów dajecie najmniej farby, tak by stworzyć na włosach widoczną linie rozjaśniania koloru waszych włosów. Jest to kawałek włosów, na których powinno być widać początek ombre.
Ja osobiście swoje ombre miałam robione rozjaśniaczem. Robiłam je dwa razy: najpierw farbą, a potem rozjaśniaczem. Ombre farbą na moich stosunkowo ciemnych włosach było bardzo słabo widać. Kiedy zrobiłam je rozjaśniaczem jest bardzo zauważalne, co bardzo mnie cieszy.
Jeśli robicie to rozjaśniaczem, możecie robić to tak samo jak farbą, jednak pod żadnym pozorem nie trzymajcie tyle ile pisze na pudełku. Co jakiś czas sprawdzajcie stan waszego blondu, chyba że chcecie wyglądać jak pisklątko :D
OMBRE HAIR
W dzisiejszym wpisie opowiem wam ogólnie o modzie na ombre hair, czym to w ogóle jest, jak się to robi i jak pielęgnować po tym "zabiegu" swe włosy.
a. Czym jest ombre hair?
Ombre hair - trend inaczej znany jako brond czyli połączenie brązu z blondem to rozjaśnione końcówki włosów w taki sposób, by włosy wyglądały naturalnie. Trend pojawił się w zeszłym roku i nadal jest hitem w modzie fryzjerskiej. Rozjaśnienie tego typu ma wiele zalet, przede wszystkim niesamowicie odmładza! To również doskonały pomysł na nudę na głowie. Jeśli jesteś już znudzona swoim kolorem, a nie chcesz przeprowadzać drastycznych zmian - ombre hair jest dla ciebie!
b. Jak zrobić ombre hair?
Teraz zamieszczę wam kilka zdjęć, które zrobiłam w trakcie robienia ombre mojej koleżance. Dodam do tego kilka wskazówek i konkretne instrukcje.
1. Przygotuj wszystkie potrzebne przedmioty.
Do zrobienia ombre hair potrzebujesz:- rozjaśniacza do włosów lub farbę (w zależności od koloru waszych włosów, do ciemnych lepiej rozjaśniacz)
- rękawiczki do farbowania włosów (nie zawsze są dodawane do rozjaśniacza)
- jakąś miseczke (pod żadnym pozorem metalową!)
- coś do wymieszania tej "mikstury"
KROK PIERWSZY
Zaczynamy od rozczesania włosów. Włosy nie muszą być umyte, wystarczy że będą idealnie rozczesane. Kiedy ja robiłam ombre mojej koleżance, robiłam to na rozpuszczonych włosach. Jednak z perspektywy czasu mogę stwierdzić że prościej jest to robić na włosach związanych w mocny, solidny kucyk.
KROK DRUGI
Przystępujemy do farbowania. Jeśli robicie to farbą to:
- na końcówki włosów dajemy dużo farby, maksymalnie ile wam starczy tyle dajecie na końcówki
- na włosy troche wyżej niż końcówki dajecie proporcjonalnie mniej farby
- na włosy jeszcze ponad tą wcześniejszą linią włosów dajecie najmniej farby, tak by stworzyć na włosach widoczną linie rozjaśniania koloru waszych włosów. Jest to kawałek włosów, na których powinno być widać początek ombre.
Ja osobiście swoje ombre miałam robione rozjaśniaczem. Robiłam je dwa razy: najpierw farbą, a potem rozjaśniaczem. Ombre farbą na moich stosunkowo ciemnych włosach było bardzo słabo widać. Kiedy zrobiłam je rozjaśniaczem jest bardzo zauważalne, co bardzo mnie cieszy.
Jeśli robicie to rozjaśniaczem, możecie robić to tak samo jak farbą, jednak pod żadnym pozorem nie trzymajcie tyle ile pisze na pudełku. Co jakiś czas sprawdzajcie stan waszego blondu, chyba że chcecie wyglądać jak pisklątko :D
| Tak powinnyście zawinąć włosy po nałożeniu farby/rozjaśniacza. |
| Włosy po spłukaniu wodą |
| Włosy po wysuszeniu. Troche niewyraźne zdjęcie ;/ |
| A tak prezentuje się Ombre mojej koleżanki, które wykonałam. Oto wersja w loczkach. |
http://www.photoblog.pl/patatajamkurwa/130762568 <----- A to moje ombre :3
Ciekawe ile z was po tym wpisie zdecyduję się na tę fryzurę. Piszcie w komentarzach jak wam się podoba.
Ciekawe ile z was po tym wpisie zdecyduję się na tę fryzurę. Piszcie w komentarzach jak wam się podoba.
PAPA <3
Caroline ♥
niedziela, 7 października 2012
Spacerując po Silesii.
Cześć wszystkim. Długo nic się tutaj nie działo, ale teraz kompletna mobilizacja. Całkiem niedawno wybrałam się z koleżanką do Chorzowa/Katowic do parku, na małą sesję zdjęciową. Pech chciał, że obtarły ją buty, więc najpierw udałyśmy się do Silesii na małe 'zakupy' w Super Pharm po plastry. Stałyśmy w kolejce dobre pół godziny. Na szczęście skończyło się to dobrze, a wycieczka do Silesii wcale nie była taka zła. Pokażę wam kilka świetnych gadżetów, przedmiotów itd. które wyczaiłyśmy.
Coś dla fanów One Direction. Podusia, którą wyczaiłam w Claire's. Jest tam mnóstwo dodatków z 1D.
Ceny również nieziemskie (czujecie ten sarkazm?).
Cudny plecak z pandą ^ ^ .
Również z Claire's.
Buty wyczajone w czasie szukania Mc Donald'sa.
Nie pamiętam jaki to był sklep.
Zdjęcie robione przez szybę :D .
A to wygłupy w Mc Donald's.
(Btw jak wam się podobają moje paznokcie?)
A to narysowane serduszko i przyklejone do przydrożnej latarni znalezione w drodze z Silesii do parku Śląskiego. Ktoś miał świetny pomysł :))
To już wszystko na dziś. Przypomnę jeszcze, że konkurs na zdjęcie bransoletki został rozwiązany. Zwyciężyła Aleksandra Chmielewska. Zwyciężczynię prosimy o kontakt na facebooku na fanpage'u bransoletek lub w komentarzu pod wpisem.
Zapraszam was jeszcze na moje opowiadanie - www.wounded-by-the-life.blog.onet.pl
Caroline ♥
niedziela, 23 września 2012
Konkurs
Hej wszystkim. Na mojej stronie z bransoletkami (www.facebook.com/cudazmuliny - polub :] ) ogłosiłam konkurs. Polega on na tym, że trzeba wysłać na e-mail carolinaaa@poczta.onet.pl
jedno najciekawsze waszym zdaniem zdjęcie przedstawiające bransoletki z
muliny. Mogą one być waszego wykonania, bądź z internetu. Macie czas do
końca września. Na zwycięzce czeka świetna nagroda. :)
A oprócz konkursu, na mojej stronie możecie zamawiać inne bransoletki . :)
A oprócz konkursu, na mojej stronie możecie zamawiać inne bransoletki . :)
To wszystko na dziś. Papa ♥
Caroline♥
niedziela, 16 września 2012
Pielęgnacja paznokci z Alessandrą :)
Witam serdecznie :) W tym wpisie chciałam pokazać moją pielęgnację paznokci. Jak wiadomo, paznokcie kobiety są jej wizytówką, tak więc warto o nie dbać. Więc zaczynajmy! :)
Pierwszym i chyba najważniejszym krokiem jest zmycie paznokci. Tak jak w makijażu, jakiekolwiek pozostałości psują końcowy efekt. Tak wiec zmywamy wszystko co czysta! :)
Skracając paznokcie można pozostawić kanciaste brzegi, które szybko mogą ulec zniszczeniu. Aby temu zapobiec piłujemy paznokcie do oczekiwanego kształtu.
Po 10 minutach czekania zabieramy się do odtłuszczania paznokci. Do tego precedensu potrzebujemy spirytusu salicylowego (ok. 2,5zł w najbliższym kiosku lub sklepie kosmetycznym), bądź zmywaczem do paznokci z acetonem. Jeden z dwóch produktów nalewamy na płatek kosmetyczny i przemywamy każdy paznokieć.
Po pielęgnacji czas na malowanie paznokci. O wzorach i moich dziełach w innym wpisie.
1. Zmywamy paznokcie
Pierwszym i chyba najważniejszym krokiem jest zmycie paznokci. Tak jak w makijażu, jakiekolwiek pozostałości psują końcowy efekt. Tak wiec zmywamy wszystko co czysta! :)
2. Skrócenie paznokci
3. Piłowanie
Skracając paznokcie można pozostawić kanciaste brzegi, które szybko mogą ulec zniszczeniu. Aby temu zapobiec piłujemy paznokcie do oczekiwanego kształtu.
4. Nawilżanie
Po przycinaniu i piłowaniu paznokci czas na ich nawilżenie, a raczej
skórek. Ja do tego używam kremu do ciała marki Oriflame z serii Silk
Beauty,z ekstraktami orchidei <3 (ok.13zł) i rękawiczek od farbowania włosów
:) Nawilżam dłonie i wkładam wspomniane wcześniej rękawiczki na 10 min. A
w tym czasie można na przykład skorzystać z facebooka ;)
5. Odtłuszczanie paznokci
Po 10 minutach czekania zabieramy się do odtłuszczania paznokci. Do tego precedensu potrzebujemy spirytusu salicylowego (ok. 2,5zł w najbliższym kiosku lub sklepie kosmetycznym), bądź zmywaczem do paznokci z acetonem. Jeden z dwóch produktów nalewamy na płatek kosmetyczny i przemywamy każdy paznokieć.
6. Malowanie
Po pielęgnacji czas na malowanie paznokci. O wzorach i moich dziełach w innym wpisie.
To by było na tyle, miłego dnia
Alessandra ♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)


